Skip to content
Menu
numidirect
  • Porady stylizacyjne
  • Elementy garderoby
  • Na luzie
  • O mnie
  • Zdrowie
  • Bez kategorii
  • Dom i Ogród
numidirect
Photo dog on a chain

Prezydent Polski i grudniowe weto – dlaczego ustawa o prawach zwierząt wywołała burzę?

Opublikowano 22 stycznia 2026

Pod koniec 2025 roku polska scena polityczna została zdominowana przez gorącą debatę wokół losów proponowanych zmian w prawie dotyczącym ochrony zwierząt. Kluczowym momentem stało się prezydenckie weto, które, niczym nagły zwrot akcji w dobrze znanej sztuce, odwróciło bieg wydarzeń i wywołało lawinę komentarzy, analiz i polemik. Rzeczony projekt, niepozornie nazwany „ustawą łańcuchową” w kontekście psów, oraz jego szerszy kontekst w ramach nowelizacji przepisów o ochronie zwierząt, stał się zarzewiem poważnego sporu, pokazując, jak delikatnym tematem jest równowaga między ochroną zwierząt a realiami życia obywateli.

Geneza prawa i projektów

Przed podjęciem ostatecznych decyzji przez prezydenta, projekt nowelizacji ustawy, zwanej potocznie „ustawą łańcuchową”, przeszedł przez Parlament. Celem tego aktu prawnego było podniesienie standardów życia zwierząt, szczególnie tych trzymanych na łańcuchach, oraz wprowadzenie bardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących hodowli i transportu. Prace nad ustawą trwały od pewnego czasu, a jej cel był szeroko chwalony przez organizacje prozwierzęce i znaczny odsetek społeczeństwa.

Cele ustawy łańcuchowej

  • Zakaz trzymania psów na łańcuchach: Głównym założeniem było całkowite wyeliminowanie praktyki przywiązywania psów do stałego punktu, co miało zapewnić im większą swobodę ruchu i lepsze warunki życia.
  • Minimalne wymiary klatek i kojców: Projekt zakładał określenie minimalnych, ściśle zdefiniowanych powierzchni dla psów przetrzymywanych w zamkniętych przestrzeniach, w tym w kojcach. To miało zapobiec trzymaniu zwierząt w nadmiernie ograniczonych warunkach.
  • Regulacje dotyczące hodowli zwierząt futerkowych: Choć nie było to kluczowe dla nazwy „ustawa łańcuchowa”, szersza nowelizacja obejmowała także zmiany w przepisach dotyczących hodowli zwierząt futerkowych. W tym obszarze wprowadzono zakaz hodowli w celu pozyskiwania futra.

Długi proces legislacyjny

Projekt ustawy przeszedł przez Sejm i Senat, by ostatecznie trafić na biurko Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Niemniej jednak, proces ten nie był wolny od kontrowersji. Dyskusje w parlamencie dotyczyły przede wszystkim wykonalności niektórych przepisów, zwłaszcza tych dotyczących wymiarów klatek i odszkodowań dla hodowców zwierząt futerkowych.

Prezydenckie weto – kluczowy moment

W grudniu 2025 roku Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu części proponowanych zmian, w tym tych dotyczących tzw. „ustawy łańcuchowej”. Decyzja ta była szeroko komentowana i wywołała silne emocje po obu stronach sporu.

Uzasadnienie prezydenta

Prezydent Nawrocki, przedstawiając swoje stanowisko, podkreślił, że jego weto nie jest sprzeciwem wobec idei poprawy warunków życia zwierząt, ale raczej próbą ochrony obywateli przed „niewłaściwie skonstruowanym prawem”, które mogłoby przynieść więcej szkody niż pożytku.

Argumentacja dotycząca wymiarów kojców

Kluczowym argumentem prezydenta przeciwko przepisom dotyczącym wymiarów klatek i kojców były obawy o ich praktyczną wykonalność i kosztowność. Prezydent opisał proponowane wymiary jako „absurdy wielkości kawalerek miejskich”, sugerując, że ich realizacja byłaby nieproporcjonalnie obciążająca dla rolników i właścicieli prywatnych posesji, szczególnie w sektorze wiejskim.

Brak uwzględnienia realnych warunków

Jednym z podnoszonych zarzutów było to, że projektodawcy nie wzięli pod uwagę realiów życia w gospodarstwach rolnych i na wsi, gdzie psy są często trzymane w większych przestrzeniach, a niekoniecznie w kwadratowych „klatkach” o ściśle określonych rozmiarach. Prawo to miało stanowić barierę nie do przejścia dla wielu osób, które kochały swoje zwierzęta, ale nie były w stanie spełnić wygórowanych standardów przestrzennych.

Koszty dla hodowców i posiadaczy psów

Wdrożenie przepisów dotyczących wymiarów kojców oznaczałoby dla wielu posiadaczy psów, w tym tych hodujących zwierzęta na potrzeby własne lub uczestniczących w wystawach, konieczność poniesienia znaczących nakładów finansowych na przebudowę lub rozbudowę istniejących obiektów. Dla osób o niższych dochodach mogłoby to stanowić, według argumentacji prezydenta, barierę nie do pokonania.

Zakaz hodowli zwierząt futerkowych – inny los

Warto zaznaczyć, że prezydent podpisał część nowelizacji, w tym zakaz hodowli zwierząt futerkowych. Ta część ustawy, choć budziła również kontrowersje, została zaakceptowana przez głowę państwa. W tym przypadku, projekt zawierał również zapisy o kompensacji dla poszkodowanych hodowców i dłuższy, ośmioletni okres przejściowy, co mogło wpłynąć na decyzję prezydenta.

Kompensacja i okres przejściowy jako kluczowe elementy

Prezydenckie biuro argumentowało, że w przypadku zakazu hodowli zwierząt futerkowych, ustawa zawierała mechanizmy łagodzące skutki dla branży. Osiem lat na dostosowanie się do nowych realiów i potencjalne rekompensaty dla hodowców były czynnikami, które pozwoliły na akceptację tej części zmian.

Reakcja Sejmu i próby uchylenia weta

Po ogłoszeniu prezydenckiego weta, w grudniu 2025 roku, Sejm podjął próbę jego odrzucenia. Posłowie, przychylni pierwotnej wersji ustawy, dążyli do przywrócenia jej w pierwotnym kształcie.

Debata w parlamencie

Debaty w Sejmie były burzliwe. Zwolennicy ustawy zarzucali prezydentowi ignorowanie głosu społeczeństwa i organizacji prozwierzęcych, a także brak wrażliwości na cierpienie zwierząt. Z drugiej strony, posłowie popierający weto podkreślali konieczność podejmowania racjonalnych decyzji, które biorą pod uwagę interes wszystkich grup, w tym właścicieli zwierząt.

Próba odrzucenia weta w grudniu

Na posiedzeniu Sejmu 17 grudnia 2025 roku podjęto próbę odrzucenia prezydenckiego weta dotyczącego ustawy o prawach zwierząt. Niestety dla zwolenników ustawy, zabrakło wymaganej większości, aby uchylić weto. Potrzebne było kworum 3/5 głosów, czyli 263 posłów, jednak projekt uzyskał jedynie 243 głosy poparcia.

Kluczowa większość konstytucyjna

Weto prezydenta jest jednym z najsilniejszych instrumentów kontrolnych w systemie parlamentarnym. Do jego uchylenia potrzebna jest kwalifikowana większość, co sprawia, że jest to trudne zadanie, wymagające szerokiego konsensusu ponad podziałami politycznymi. Tym razem ten konsensus nie został osiągnięty.

Kontekst wcześniejszych niepowodzeń

Warto zauważyć, że grudzień 2025 roku był dla Sejmu miesiącem, w którym próby uchylenia prezydenckich wet zakończyły się niepowodzeniem. Kilka dni wcześniej, 5 grudnia, posłowie podjęli podobną próbę w stosunku do wet dotyczących regulacji rynku kryptowalut. Tam również zabrakło głosów, co świadczy o pewnej tendencji w pracach Sejmu nad legislacją przekraczającą zwykłą większość.

Alternatywne propozycje prezydenta

Nie ograniczając się tylko do blokowania, prezydent przedstawił własną propozycję ustawy, która miała być odpowiedzią na potrzeby ochrony zwierząt, jednocześnie uwzględniając obawy zgłaszane przez posiadaczy zwierząt.

Prezydencki projekt alternatywny

Prezydencki projekt miał na celu wprowadzenie zmian w prawie, które poprawiłyby dobrostan zwierząt, ale w sposób bardziej elastyczny i mniej restrykcyjny niż pierwotna wersja ustawy.

Rozwiązania zamiast restrykcji

Zamiast sztywnych wymiarów kojców, prezydencka propozycja skupiała się na promowaniu racjonalnych standardów. Jeden z przykładów, który pojawił się w dyskusji, to obowiązek zapewnienia psu ciepłej, izolowanej budy, jeśli jest trzymany na zewnątrz, nawet w większej przestrzeni. Jest to próba znalezienia złotego środka między swobodą a koniecznością ochrony przed warunkami atmosferycznymi.

Nacisk na praktyczne podejście

Prezydenckie biuro argumentowało, że ich propozycja kładzie nacisk na „praktyczne podejście” do dobrostanu zwierząt, unikając „narzucania nierealistycznych wymogów”. Jest to próba zasygnalizowania, że prawo powinno być narzędziem wspierającym, a nie obciążającym dla przeciętnego obywatela.

Spór o prawa zwierząt – szerszy kontekst społeczny

Wydarzenia te wpisują się w szerszą, globalną debatę o prawach zwierząt i roli człowieka w ich życiu. Tocząca się dyskusja ujawnia głębokie podziały w społeczeństwie oraz różne wizje etyki w stosunku do życia pozaludzkiego.

Różne perspektywy etyczne

Dyskusja wokół „ustawy łańcuchowej” i prezydenckiego weta odzwierciedla trzy główne perspektywy:

  • Perspektywa animalistyczna: Skupiająca się na autonomii zwierząt i ich prawach do życia wolnego od cierpienia i wykorzystania przez człowieka. Zwolennicy tego podejścia często domagają się radykalnych zmian w obecnym statusie prawnym i społecznym zwierząt.
  • Perspektywa utylitarystyczna: Która dąży do maksymalizacji ogólnego dobra i minimalizacji cierpienia, zarówno ludzi, jak i zwierząt. Tutaj ważne jest znalezienie równowagi między potrzebami ludzkimi a dobrostanem zwierząt, uwzględniając koszty i korzyści społeczne.
  • Perspektywa antropocentryczna: Która stawia potrzeby i interesy człowieka jako priorytet, traktując zwierzęta jako zasoby lub istoty bytujące na niższym szczeblu wartości. W tej perspektywie, ochrona zwierząt jest często traktowana jako sprawa drugorzędna, podporządkowana ludzkim celom gospodarczym czy tradycji.

Wpływ na społeczeństwo i świadomość

Debaty takie jak ta wokół ustawy o prawach zwierząt mają istotny wpływ na kształtowanie świadomości społecznej. Ujawniają one stan wiedzy na temat potrzeb zwierząt, ich inteligencji i zdolności do odczuwania bólu oraz emocji. Podnoszą również pytania o odpowiedzialność człowieka za inne gatunki i o granice tego, co uważamy za dopuszczalne w naszych relacjach z nimi.

Brak łatwych odpowiedzi

Kwestia praw zwierząt nie jest prosta i nie ma na nią łatwych odpowiedzi. Znalezienie rozwiązań, które byłyby akceptowalne dla szerokiej grupy odbiorców, wymaga dialogu, kompromisu i uwzględnienia różnorodnych interesów. Prezydenckie weto, choć kontrowersyjne, pokazało, jak ważne jest, aby prawo było nie tylko ambitne w swoich celach, ale także realistyczne w swojej implementacji, nie tworząc dodatkowych problemów dla obywateli.

Przyszłość ochrony zwierząt w Polsce

Po grudniowych wydarzeniach, debata nad ochroną zwierząt z pewnością będzie kontynuowana. Sejm będzie musiał albo podjąć kolejne próby przeforsowania zmian, albo znaleźć nowe, bardziej konsensualne rozwiązania. Rola prezydenta jako strażnika konstytucyjności i równowagi społecznej pozostaje kluczowa w tym procesie. Przyszłość prawna zwierząt w Polsce zależy od zdolności wszystkich stron do prowadzenia merytorycznego dialogu i poszukiwania rozwiązań, które będą służyć zarówno ludziom, jak i czworonożnym (i nie tylko) mieszkańcom naszego wspólnego świata.

Ostatnie wpisy

  • Jak się ubrać do groty solnej?
  • Kominek w salonie – aranżacje i inspiracje
  • Jak się ubrać na lot samolotem
  • Jeansy i sweter – klasyka mody
  • Prezydent Polski i grudniowe weto – dlaczego ustawa o prawach zwierząt wywołała burzę?

Kategorie

  • Bez kategorii
  • Dom i Ogród
  • Elementy garderoby
  • Lifestyle
  • Na luzie
  • Porady stylizacyjne
  • Zdrowie
©2026 numidirect | Powered by SuperbThemes